|   |   | |
| Na początku |
<<< Poezja Wiekich
<<< Główna |
|
|
Na początku nic nie było, Tylko przestrzeń ciemna, pusta; Wtem jej czarne błysły oczy I różowe, świeże usta. Od jej spojrzeń, od rumieńca Zajaśniała świateł zorza, A gdy pierwsze rzekła słowo, Ziemia wyszła z głębi morza. Gdy przebiegła ziemię wzrokiem, Śląc jej uśmiech, rój skrzydlaty Wzleciał ptaków i motyli, A spod ziemi wyszły kwiaty. Lecz nie istniał jeszcze człowiek, Tylko martwa gliny bryła; Aż nareszcie swym płomiennym Pocałunkiem - mnie stworzyła. I zbudziłem się do życia W cudowności jasnym kraju, Lecz mnie również, tak jak innych, Wypędzono z tego raju. |
|
|