|
<<< Przeczytaj
<<< Główna |
|
Lawrence M. Krauss "Fizyka podróży międzygwiezdnych" |
|
Zarówno w literaturze fantastycznonaukowej, jak i w fizyce, pojawia się ten sam słynny paradoks: co się stanie, jeśli cofniesz się w czasie i zabijesz swoją matkę przed własnymi narodzinami? [...] Jeśli chcę przyspieszyć rakietę od stanu spoczynkowego do, powiedzmy, 150 tys. km/s, czyli do połowy prędkości światła, muszę to robić stopniowo - tak, by moje ciało nie uległo rozerwaniu. Abym uniknął wgniatania w fotel z siłą większą niż 3G, moje przyspieszenie nie może przekroczyć trzykrotnej wartości przyspieszenia, z jakim przedmioty spadają na ziemię. W tym tempie osiągnięcie połowy prędkości światła zajęłoby około 5 milionów sekund, czyli blisko 2,5 miesiąca. Nie byłoby to ekscytujące wydarzenie. Podróż z prędkością bliską prędkości światła do, powiedzmy, centrum naszej Galaktyki zajęłaby ponad 25 tysięcy lat czasu ziemskiego. Dla osób znajdujących się na pokładzie statku, gdyby poruszał się on z prędkością dostatecznie bliską prędkości światła, podróż ta mogłaby trwać krócej niż 10 lat - czas długi, ale do przyjęcia. Jednak nawet gdyby umożliwiłoby to odbywanie pojedynczych podróży, z pewnością nie pozwoliłoby na sprawne zarządzanie federacją cywilizacji rozproszonych po całej Galaktyce. Za każdym razem, kiedy Enterprise przyspiesza do połowy prędkości światła, musi spalić 81 razy więcej paliwa wodorowego niż sam waży. Statek klasy galaktycznej, taki jak Enterprise-D Picarda, ważyłby ponad 4 miliony ton, a zatem, aby przyspieszyć ten statek do połowy prędkości światła za pomocą napędu pulsacyjnego, za każdym razem trzeba by było zużyć ponad 300 milionów ton paliwa! Centralne założenie ogólnej teorii względności Einsteina przedstawia się bardzo prosto i brzmi następująco: zakrzywienie czasoprzestrzeni jest określone przez rozkład zawartej w niej materii i energii. Niedawno udowodniono, że w ogólnej teorii względności każda konfiguracja materii, która mogłaby pozwalać na podróże w czasie, wymagałaby zastosowania egzotycznych rodzajów materii o ujemnej energii z punktu widzenia przynajmniej jednego obserwatora. Chcę tu pokazać, że (...) podróże z prędkością ponadświetlną mogą być globalnie możliwe, nawet jeśli nie są możliwe lokalnie. [...] Jeśli czasoprzestrzeń można lokalnie ukształtować tak, aby rozszerzała się za statkiem, a kurczyła przed nim, statek będzie się poruszał wraz z przestrzenią, w której się znajduje, niczym deska surfingowa na fali. Nie przekroczy on nigdy prędkości światła, ponieważ światło również będzie się unosiło wraz z rozszerzającą się falą przestrzeni. [...] Jeśli przestrzeń za nami nagle znacznie się rozszerzy, zauważymy, że stacja kosmiczna, którą opuściliśmy przed kilkoma minutami, znajduje się teraz w odległości wielu lat świetlnych. Podobnie, jeśli przestrzeń skurczy się przed nami, spostrzeżemy, że stacja kosmiczna, do której zmierzamy (...), jest teraz bardzo blisko i można do niej dotrzeć w ciągu kilku minut, używając zwykłego napędu rakietowego. Jeśli jesteś bliżej zainteresowany książką, wpadnij tutaj. |