Nim smutki przeminą
Ty pijesz wciąż wodę,
A ja pije wino;
Ty jesteś wciąż trzeźwy,
A ja wciąż pijany;
Ty próbujesz leczyć,
Ja zalewam rany;
Ty próbujesz myśleć,
Ja nie myślę wcale;
Ty się starasz mówiąc,
Ja mówię niedbale;
Ty szukasz miłości;
Ja zerkam, gdzie dzbany,
Który z nas, kolego,
jest bardziej zalany?
Samozachowanie systemów politycznych i ekonomicznych wymaga unieszkodliwienia jednostek ludzkich wykazujących nieprzystosowanie w stopniu zagrażającym tym systemom.
Jeśli jesteś biernym użytkownikiem Internetu, a chcesz założyć własną stronę lub już ją założyłeś, ale nie bardzo wiesz, co dalej robić, to na pewno powinieneś zapoznać się z poniższym tekstem. Te przemyślenia nie są natomiast adresowane do profesjonalisty! Aczkolwiek i profesjonaliście też mogą się przydać. Jednak nie uważaj się za profesjonalistę, jeśli nawet założyłeś 100 stron. Uważaj się za profesjonalistę, jeśli założyłeś 1 stronę, ale dzienna liczba wejść na nią grubo przekracza 1000.
Nie rzucaj się na głęboką wodę! Nie bądź za ambitny! Stwórz sobie prostą, ale staranie wykonaną witrynę, zamiast porywać się na wielkie projekty, które ostatecznie cię przerosną. Kiedy już zasiejesz ziarno, kiedy stworzysz swój pierwszy dokument HTML i umieścisz go na serwerze, dbaj o to, by twoje zasoby rosły i nabierały wartości z każdym dniem. Wierz mi, że jak się już zacznie i złapie bakcyla, to pomysły same się mnożą, aż w końcu brakuje czasu, by je wszystkie zrealizować. Dzięki swej systematycznej pracy powoli będziesz zdobywał doświadczenie, a użytkownicy powrócą na Twoją stronę, by sprawdzić, co się na niej zmieniło. Zanim wzniesiesz pałac, naucz się robić budę dla psa.
Pamiętaj, że atrakcyjność serwisu internetowego jest wprost proporcjonalna do ilości zawartego tekstu (najlepiej, by ten tekst rzeczywiście był wartościowy) i odwrotnie proporcjonalna do ilości grafiki. Dlaczego? Jest kilka powodów!
Czym więcej umieścisz grafiki, tym twoja strona będzie "cięższa". Czym dłuższy czas ładowania strony, tym większe prawdopodobieństwo, że internauta oczekujący na ostateczny efekt znudzi się i zamknie okienko lub czym prędzej naciśnie "cofnij".
Zaprojektowanie i przygotowanie grafiki, aktualizacja klawiszy w postaci "gif-ów" i inne, podobne zabiegi zajmą ci wiele czasu, który mógłbyś spożytkować na zwiększenie zasobów witryny, naukę HTMLa, styli CSS, Javy itp. oraz popularyzację własnej strony. Wielkie ambicje estetyczne mogą się stać źródłem twojego zniechęcenia. To samo dotyczy przesadnego mnożenia na stronie liczby skryptów i apletów.
Zwykle czym więcej graficznych bajerów, tym mniej treści. A nawet najpiękniejsza grafika nic nie znaczy dla wyszukiwarek, które indeksują tylko tekst. Jeśli nie skupisz się na tekście, to nikt twej witryny po prostu nie odnajdzie. Swe artystyczne dzieło będziesz mógł pokazywać tylko znajomym.
Jakkolwiek byś się starał, użytkownik zadecyduje o pozostaniu na twej witrynie (i np. dodaniu jej do ulubionych) lub o jej porzuceniu nie na podstawie wizualnego piękna, lecz na podstawie oceny, czy zamieszczone treści do czegokolwiek mu się przydadzą.
Nie czuj się pępkiem świata. Zapewne masz coś ważnego do powiedzenia, ale niech Ci się nie wydaje, że sieć oszaleje na punkcie "wartościowych" treści, które chcesz innym przekazać. Takich jest wielu; kończą zniechęceni. Pamiętaj, że nim ktoś przeczyta, co masz do powiedzenia, musi najpierw na Twoją witrynę trafić. Podpatruj zatem tych, którzy mają największą oglądalność i umieść na swej stronie elementy, które przyciągną cybernetycznych wędrowców. Jeśli brak ci własnych, skopiuj pomysły od innych, a także cześć ich zasobów - o ile zasoby te nie są objęte ochroną prawną! [prawo autorskie] Nie ważne, że może wydaje ci się to głupie i "niskie". Tylko wzrost oglądalności może dać poczucie sensu jakichkolwiek działań w Internecie. Jak już będziesz miał ruch, skup się na tym, co ambitne.
Nie bądź rozrzutny. Aby posiadać i rozwijać własny serwis nie trzeba żadnych pieniędzy. Bezpłatna strona np. w Republice WWW wcale nie przyniesie ci ujmy. Więcej! Jeśli się postarasz, może nawet stać się powodem do dumy. Najgłupszą rzeczą jest zaczynanie od rejestracji własnej domeny i wykupienia miejsca na komercyjnym serwerze - nawet jeśli jesteś bogaty. Naucz się brać, jeśli dają. W sieci są tysiące darmowych serwisów udostępniających miejsce na własną stronę, statystykę, chaty, księgi gości i inne bajery. Pieniądze spożytkuj na zdobywanie ciekawych, unikalnych zasobów, które staną się "rodzynkiem" w cybernetycznej rzeczywistości.
Przemyśl dobrze strukturę swojego serwisu. Nie możesz zmieniać nazw dokumentów i ich położenia na serwerze. Raz zindeksowane przez wyszukiwarkę pokutują w jej zasobach bardzo długo. Ktoś, kto skorzysta z wyników wyszukiwania i otrzyma komunikat, że adres nie istnieje, w przyszłości raczej będzie cię ignorował.
Nie umieszczaj na stronie linku, który zamiast do konkretnych zasobów, prowadzi do dokumentu z treścią "Strona w budowie". Jeśli na stronie nic nie ma, to się nią nie chwal, chyba że chcesz ludzi do siebie zniechęcić. W ogóle nigdzie nie pisz "Strona w budowie. Nie wiem, kiedy ją skończę..." itp. bredni. Pokazuj to, co na pewno już możesz pokazać. I nigdy nie zapominaj, że prawdziwy serwis zawsze powinien być w budowie. Należy jednak przez to rozumieć ciągłe zwiększanie zasobów, a nie dodawanie pustych stron w nadziei, że kiedyś starczy czasu, by je zapełnić.
Zapewne kusi cię założenie klasycznego licznika odwiedzin. No tak, to ładnie wygląda. Problem w tym, że taki licznik jest na ogół zupełnie nieprzydatny! Pomyśl raczej o profesjonalnej statystyce, takiej, jaką prowadzi na przykład MyStat. Co, między innymi, da ci taka statystyka?
Dowiesz się, jaka jest liczba odwiedzających, czyli wejść. Dane zostaną przedstawione w postaci wykresów: liczba wejść wg godzin, dni tygodnia, dni miesiąca, miesięcy czy lat!
Dowiesz się, jaka jest liczba przeglądanych na twojej stronie dokumentów, czyli odsłon. Te dane także zostaną przedstawione w postaci wykresów: liczba odsłon wg godzin, dni tygodnia, dni miesiąca, miesięcy czy lat! Pamiętaj, że czym większy stosunek liczby odsłon do liczby wejść, tym atrakcyjniejszy jest twój serwis. Jeśli stosunek wynosi 1/1, to znaczy, że każdy kto wchodzi, jest zawartością zawiedziony...
Dowiesz się ile osób trafiło na twoją stronę bezpośrednio (ponieważ zapisali jej adres lub dodali go do ulubionych), a ile osób skorzystało z wyszukiwarek. Dowiesz się też, z jakich wyszukiwarek korzystali i jakich słów szukali! Umożliwi ci to modyfikację zasobów strony i dostosowanie ich do występującego w Internecie zapotrzebowania. Dzięki tej wiedzy będziesz mógł także zmodyfikować słowa kluczowe i opisy dokumentów HTML tak, by podwyższyć swą pozycję w wynikach wyszukiwania.
Zapewne widziałeś w wielu serwisach tak zwaną stronę powitalną, która w zasadzie nic nie zawiera, a zmusza jedynie do wykonania dodatkowego kliknięcia. Taka strona zawsze zniechęca! Strona powitalna to po prostu twoja płyta nagrobkowa - umrzesz, zanim doczekasz się sukcesu. Podstawowy adres witryny powinien być wejściem do jak największej ilości zasobów. Jednak najgorszym przejawem głupoty jest budowanie strony powitalnej zaczynającej się od komunikatu "Proszę czekać, strona w trakcie ładowania" i zawierającej pasek postępu. Bądź pewien, że prawie nikt nie będzie czekał. Choćbyś stworzył najcudowniejsze animacje, pewnikiem prawie nikt ich nie obejrzy. Filmy ogląda się w kinie albo w telewizji. Internet służy do poszukiwania i udostępniania informacji.
JEŚLI PODOBA CI SIĘ MOJA STRONA...
i jeśli posiadasz własną stronę
WWW, możesz umieścić na niej jeden z tych małych GIF-ików
z linkiem.
Kod linku:
Kod linku:
Miłosne SMSy
print f_konwersja_iso($forum);
?>
$file=fopen("http://www.kjasud.pl/phpdat/template_right.txt", "r");
$maxLen=1000;
do
{
$linia=fgets($file, $maxLen);
echo($linia);
}while($linia)
?>