Nim smutki przeminą
Ty pijesz wciąż wodę,
A ja pije wino;
Ty jesteś wciąż trzeźwy,
A ja wciąż pijany;
Ty próbujesz leczyć,
Ja zalewam rany;
Ty próbujesz myśleć,
Ja nie myślę wcale;
Ty się starasz mówiąc,
Ja mówię niedbale;
Ty szukasz miłości;
Ja zerkam, gdzie dzbany,
Który z nas, kolego,
jest bardziej zalany?
Samozachowanie systemów politycznych i ekonomicznych wymaga unieszkodliwienia jednostek ludzkich wykazujących nieprzystosowanie w stopniu zagrażającym tym systemom.
W większości wiersze pochodzą z publikacji, która ukazała się prawdopodobnie w okresie międzywojennym
(1918-1939). W książeczce (a raczej w jej pozostałej do dziś części) nigdzie nie podano nazwisk autorów wierszyków. Dlatego czasem pozwoliłem sobie na "uwspółcześnienie" języka lub zmianę treści. Zabiegi te, jak mniemam, podniosły wartość niektórych strof.
Wierszyki własnego autorstwa wyróżniono. Mam nadzieję, że z czasem tych właśnie będzie najwiecej...
Matko droga! w dzień Imienia
Miałam tyle Tobie życzyć -
Szczęścia, zdrowia, powodzenia,
Chciałam usty to wyliczyć,
Lecz daremnie, ledwiem krokiem
Przed Twym miłym stanął wzrokiem,
Wszystkie piękne myśli, chęci,
Poplątały się w pamięci.
Wiec Ci życzę: w każdej dobie
Niechaj nieba ześlą Tobie
Szczęście, zdrowie i wesele
Za Twe piękne życia cele.
2.
Ileś życzeń wtedy miała
Matko, gdyś mnie powijała,
Ileś trudów ponosiła,
Gdyś Ty mnie mlekiem karmiła.
Ile nocy nie przespałaś,
Ile w smutku łez wylałaś,
Tyle kwiatów dnia każdego
Rwij na niwie życia mego,
Tyle pociech za Twe znoje,
Niech Ci sprawi serce moje!
Niech ma młodość, jako zorzą,
Pociech szczęścia Tobie świeci;
Nich Ci to da łaskę bożą,
Byś szczęśliwa była z dzieci!
3.
Ledwie zorza zajaśniała,
Już do Ciebie biegnę, Mamo!
Jaka myśl dziś we mnie pała,
O tym wie twe serca samo!
4.
Kocham, Mamo, Ciebie szczerze,
Twemu sercu tylko wierzę!
W ten dzień piękny i radosny,
W radosny dzień tej wiosny,
Składam Ci życzenia, Mamo,
Jakich jeszcze nie spotkano...