Nim smutki przeminą
Ty pijesz wciąż wodę,
A ja pije wino;
Ty jesteś wciąż trzeźwy,
A ja wciąż pijany;
Ty próbujesz leczyć,
Ja zalewam rany;
Ty próbujesz myśleć,
Ja nie myślę wcale;
Ty się starasz mówiąc,
Ja mówię niedbale;
Ty szukasz miłości;
Ja zerkam, gdzie dzbany,
Który z nas, kolego,
jest bardziej zalany?
Samozachowanie systemów politycznych i ekonomicznych wymaga unieszkodliwienia jednostek ludzkich wykazujących nieprzystosowanie w stopniu zagrażającym tym systemom.
W większości wiersze pochodzą z publikacji, która ukazała się prawdopodobnie w okresie międzywojennym
(1918-1939). W książeczce (a raczej w jej pozostałej do dziś części) nigdzie nie podano nazwisk autorów wierszyków. Dlatego czasem pozwoliłem sobie na "uwspółcześnienie" języka lub zmianę treści. Zabiegi te, jak mniemam, podniosły wartość niektórych strof.
Wierszyki własnego autorstwa wyróżniono. Mam nadzieję, że z czasem tych właśnie będzie najwiecej...
Wiesz, Mój Dziadku, mój kochany,
Co me serce w sobie ma,
Różneś już przeżył odmiany,
Byłeś także - czym dziś ja.
Ty wiesz dobrze, że dla Ciebie
Mych nie szczędził bym dziś sił
W znoju, głodzie czy o chlebie,
Abyś tylko wesół był.
2.
Szanowny Starcze, dzisiaj pod Twe stopy,
Ścielemy kwiaty Tobie na ofiary,
Byś jak najdłuższe lata dzień ten złoty
Święcił - jak dzisiaj serc przyjmował dary,
Które Twe wnuki, w jak najszczerszej chęci,
Przynoszą Twoich imienin pamięci.